Dominik Rafacz

Szczerze powiedziawszy, jeszcze w pierwszej połowie trzeciej klasy licealnej nie miałem najmniejszego zamiaru studiować w Warszawie. Powód był prosty – pochodzę z dalekiego Podhala i wolałem wybrać uczelnię gdzieś bliżej, najpewniej w Krakowie. Wszystko zmieniło się, kiedy zobaczyłem ulotkę promującą wydział MiNI wraz z informacją o nowym kierunku – Inżynierii i Analizie Danych. Nie będzie przesadą, kiedy powiem że z miejsca postanowiłem, że będę tu studiował pomimo wszystkich przeciwności. Po pierwszym roku z całą pewnością mogę powiedzieć, że nie żałuję.

Nie ma co oszukiwać – pracy jest bardzo dużo. Nieustanne oddania projektów, kolokwia, raporty, prezentacje, w szczególności kumulujące się pod koniec semestru. Ale przecież nie przyszedłem na studia się lenić. Praca jest bardzo satysfakcjonująca – widać jej efekty. Zdobywamy mnóstwo wiedzy teoretycznej z zakresu matematyki i informatyki, jednak w zasadzie na bieżąco widzimy jej zastosowania. Dostajemy też przegląd najważniejszych narzędzi do chociażby obróbki danych i możemy sami zdecydować, z których będziemy korzystać. Studia wymagają od nas dużo samodzielnej pracy i poszukiwań własnych rozwiązań, na szczęście mamy dobrych mentorów, wskazujących nam odpowiednie kierunki rozwoju. I choć na razie nie miałem okazji przetestować uzyskanych umiejętności w praktyce, to mam pewność, że kiedy takowa się pojawi, będę wiedział jak pozyskać i przygotować dane, a następnie wyciągnąć z nich ciekawe wnioski, które później umiałbym zaprezentować w odpowiedni sposób.

Nie można też nie wspomnieć o samym wydziale. MiNI to świetne miejsce pełne świetnych ludzi. Bardzo szybko można zintegrować się ze swoją grupą, a także pozostałymi studentami. Okazji do integracji jest wiele – wyjazdów i różnych wydarzeń (pikniki, wieczory filmowe, wieczory planszówkowe, turnieje) jest na tyle dużo i są tak różnorodne, że każdy może nie tylko znaleźć coś, w czym już się czuje dobrze, ale może też odkryć nową pasję. Atmosfera temu zdecydowanie sprzyja. Nasi wykładowcy i prowadzący zresztą też są ludźmi i rozumieją jak wygląda nieraz życie studenta, zawsze można się z nimi dogadać.

Studia dopiero zaczynam, lecz już teraz wiem, że dadzą mi one bardzo wiele i już nie mogę się doczekać nadchodzących lat. Wiem, że po skończeniu tego kierunku będę specjalistą w swojej dziedzinie.

Aleksandra Wichrowska

Decyzję o podjęciu studiów na Politechnice Warszawskiej podjęłam dość niespodziewanie. Jeszcze na miesiąc przed maturą nie sądziłam, że od października zamieszkam w stolicy. Od zawsze lubiłam matematykę i startowałam w różnych konkursach matematycznych, dlatego pojawiłam się również na Konkursie Matematycznym Politechniki Warszawskiej. Wtedy usłyszałam o nowo otwieranym kierunku – Inżynierii i Analizie Danych. Od razu wydało mi się to ciekawą, bardzo przyszłościową dziedziną. W opisie kierunku odnalazłam sporą dawkę matematyki – czułam, że pozwoli mi to połączyć pasję do królowej nauk z chęcią poznania tajników programowania. Postanowiłam spróbować.

Po dwóch semestrach studiów mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że był to strzał w dziesiątkę. Oczywiście nauki jest dużo, wiele nawarstwiających się zaliczeń, nie ubłagalnie zbliżające się terminy oddania projektów i wymagające przygotowania prezentacje. Jednak wszystko to poza wiedzą merytoryczną uczy nas także jak zarządzać swoim czasem, tak aby zdążyć ze wszystkim. Poza tym już od początku studiów uczymy się praktycznych narzędzi do analizy danych, więc efekty naszych projektów są widoczne, namacalne. A to dostarcza sporej satysfakcji po ukończeniu zadania.

Studia na wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych to świetny wybór nie tylko ze względów naukowych. Wśród studentów i pracowników wydziału panuje bardzo przyjazna atmosfera. Wydziałowa Rada Samorządu zawsze służy studentom radą i pomocą oraz organizuje wiele integrujących i dających chwile wytchnienia od nauki wydarzeń – wyjazdy integracyjne dla nowych studentów, coroczne wigilie, wieczory gier planszowych i wiele wiele innych.

Kacper Siemaszko

Podczas wyboru studiów, z tyłu głowy wiedziałem już, że w przyszłości będę chciał się zajmować programowaniem i analizą danych. Pierwszą drogą, którą chciałem wybrać, było pójście na fizykę, ale podczas przeglądania ofert warszawskich uczelni Inżynieria i Analiza Danych mocno zwróciła moją uwagę. Zdecydowałem się spróbować pomimo tego, że kierunek został dopiero co utworzony i nie mogłem znaleźć o nim żadnych opinii. Mogę powiedzieć, że nie żałuję tej decyzji i studia na tym kierunku spełniają prawie wszystkie moje oczekiwania.

Na Inżynierii i Analizie Danych rozwijamy się w trzech aspektach – umiejętnościach informatycznych, matematycznych i kompetencjach społecznych. Wiedza zdobywana na naszym kierunku jest uporządkowana i prowadzący pokazują nam jak w Data Science łączą się zagadnienia, których uczymy się na studiach. Szczególnie na drugim semestrze jest okazja, żeby wszystko czego się nauczyliśmy wykorzystać w praktyce. Dzięki dużej liczbie prezentacji i projektów, musieliśmy nauczyć się systematycznej pracy i zdobyliśmy swobodę w wystąpieniach publicznych. Te umiejętności okazują się być bardzo potrzebne w przyszłości, ale wielu studentów nawet o nich nie myśli.

Chciałbym polecić studia na wydziale Matematyki i Nauk Informacyjnych też ze względu na atmosferę jaka na nim panuje. Wydziałowa Rada Samorządu dba o to, żeby cały czas coś się działo i studenci mogli się ze sobą integrować, a prowadzący i wykładowcy zapewniają wsparcie merytoryczne i nie odmówią pomocy potrzebującemu studentowi.